Mój serdeczny przyjaciel Błażej, właściwie praktycznie „synek” adoptowany przez Gniazdo Chmieli – w roku 2005 założył Fundację Krzewienia Kultury Japońskiej https://www.sakura.org.pl
Pierwsza strona internetowa tej uczciwie (!) realizowanej misji przeszła przez moją klawiaturę. Pojęcia nie miałem o języku HTML, że nie wspomnę o dobrodziejstwach CSS. Onego czasu jedynie zawodowcy, tacy jak Janek Godwod mogli zmaterializować zamysł. Do dzisiaj są to dla mnie rewiry, które dopiero teraz, w „godzinie jaskółek” z fascynacją odkrywam. Zasługa to kapryśnych informatyków. Błażej pierwszy unicestwił swój komputerowy analfabetyzm i teraz praktycznie został twórcą mojej strony na WWW i cierpliwym nauczycielem.
Powstał pierwszy sygnet Sakury. Rok był 2005. Zbłądziłem nieco nie na temat – sakura to kwiat kwitnącej wiśni – symbol i metafora Japonii. Ja tworzyłem syntezę szkoły języka japońskiego.
Budowałem graficznie stronę. Nie było łatwo, zwłaszcza, że pojęcia nie miałem o finezji Dalekiego Wschodu.
Jak ślepiec brnąłem w fascynującą egzotykę Kraju Kwitnącej Wiśni, ale przejrzałem. Przewodnikami byli japońscy lektorzy Fundacji Sakura.
Studiowałem horoskop Wschodu, a doświadczenia przekładałem na pismo katakany. Tak powstało 14 zakładek.
Żywot strony i logo nie był długi. Do dzisiaj podlega ona metamorfozie zgodnie z umiejętnościami Błażeja, ale też do dzisiaj współpracuję z fundacją jako grafik urzeczony Kulturą Wschodu.