Projekt sarkofagu Sióstr Nazaretanek. Biała Fara w Nowogródku.
Rok 2011.Kaplica Matki Bożej Nowogródzkiej. Epitafium i sarkofag rozstrzelanych przez niemieckich okupantów w 1943 r. 11 Sióstr Nazaretanek. Obecne upamiętnienie z 1991 r. (druga ekshumacja).
Koncepcja projektu ujęła w formie przestrzennej założenia realizacji sarkofagu z białego marmuru Bianco di Carrara i czarnego granitu Nero Zimbabwe (lub innego czarnego kamienia). Ten mały element wystroju sanktuarium łączy w sobie klasyczne reguły rządzące od antyku architekturą wnętrz (w danym przypadku barokiem) z obecnymi tendencjami estetycznymi przełomu wieków. Na licu sarkofagu upamiętniające epitafium, poświęcone pomordowanym zakonnicom z Nowogródka. Tekst składa się z poszczególnych liter mosiężnych, złoconych.
Głównym elementem sarkofagu jest kompozycja przestrzennych krzyży (11 sztuk), umieszczonych na podeście tumby i na tle pionowej „rozpadliny”, która symbolizuje martyrologię w leśnym dole. Realizacja odlewem mosiężnym z rzeźbiarskiej formy na tracony wosk. Wzorem noszonych przez Siostry Nazaretanki insygniów ten przestrzenny element-symbol musi zostać posrebrzony.
Całość z racji ciasnoty mieści się w wymiarach istniejącego pudła sarkofagu.
Sgraffito na ścianie z tynku (nie malowanego farbą) jest zasadniczo nekrologiem jedenastu męczennic, a metafora, inspirowana tragedią ofiar i wartościami przez nie wyznawanymi– scala w całość przesłanie „Dendrum Vitae” (drzewo życia). Projekt zachował werset Św. Jana z Biblii, którego treść dopełnia koncepcję. Litery są odlewami mosiężnymi, koniecznie złoconymi (nawet na pulment).
Po dostarczeniu projektu zmieniła się koncepcja zleceniodawców. Sarkofag ma być jednocześnie ołtarzem.
Korekta projektu spełnia teraz wszelkie wymogi. Zmieniłem proporcje, tak by uległe były celebracji mszy. Uniosłem płytę wierzchnią, aby uroczyste nabożeństwo nie odbywało się bezpośrednio na grobie Błogosławionych. Oddech między sarkofagiem a płytą mszalną czynią 4 kostki wysokości 5 cm, ukryte na tyle głęboko, aby blat mszalny optycznie zawisł niemal w powietrzu. Pogłębiłem metaforę leśnego dołu (do 10 cm) i tam zgniotłem symbole pomordowanych sióstr. Oczywiście forma nie jest opracowana rzeźbiarsko, ale ujawnia zamierzenie.
Stopy kaznodziei dostąpiły podestu szerokości 45 cm zwężającego się łukiem po bokach (obłości nie „zagracają” wnętrza). Wprowadziłem też wymiarowanie sprzyjające posłudze. Epitafium „Dendrum Vitae” pozostało bez retuszów. Korzenie tragedii leśnego dołu kiełkujące w Wiarę (której zakonnice wierne były nawet w obliczu śmierci) – musi pozostać nietknięte.
Realia zawsze demolują. Głos zabierał Ks. Rektor, rzeczoznawcy, sponsorzy i Siostry Nazaretanki, konserwatorzy też nie milkli – twórczość natomiast milkła w takim gronie. Ostatecznie zamilkł i zleceniodawca, a projekt powędrował do szuflady.
Nową koncepcję przebudowy kaplicy zaprojektowaną niedawno spotkał ten sam los. Czas płynie i NIC! Jest jak było – po staremu.







