Rok 2009. Niemożliwym było mignąć się od „okrasy graficznej” przedsięwzięcia. Dwaj młodzi, bardzo zdolni mężczyźni (pan K. i pan S.) mieli wielkie poparcie moich przyjaciół. Oddawali środowisku pożyteczne usługi, frunąc niemalże w labiryntach bankowości. Ich zapał stworzenia własnego konsultingu był przesycony zaraźliwym optymizmem.
Główny bohater Logo mógł być tylko jeden – rewers monety Kazimierza Wielkiego z 1367 r. Grosi Cracoviensess. Jest to bardzo rzadki numizmatyczny egzemplarz monety, a bito ją, aby ujednolicić system monetarny po rozbiciu dzielnicowym. Niosła zatem w sobie owo „polskie marzenie o niezależności”.
Termin Nomus wynikał z fonetycznej konwersji no muss – bez problemów (oczywiście liczymy pieniądze).
Może zagalopowałem się nieco i zapeszyłem metaforą. Historia uwielbia się powtarzać – tak jak Grosz Krakowski nie miał żadnych szans rynkowych konkurować z Groszem Praskim, utrzymującym dominację w oparciu o srebro w Kutnej Horze, tak marzenia młodych entuzjastów bankowości rozbiły się o nieprzewidywalną rafę budowaną przez realia nadwiślańskich Słowian.

