You are currently viewing Chusta Weroniki

Chusta Weroniki

 

„Mandylion” – rok 2007.

Tym razem inicjatorką była moja niedoszła teściowa, matka Muzy Ewy. Wyznawała prawosławie i miała gdzieś w podlaskim krajobrazie kwaterę rodzinną.

HPIM1537.JPG

Pojechałem na ten wiejski cmentarzyk – tradycyjne „nic” ujrzałem.

02 koncepcja

Ewa jednak inspirowała po kobiecemu. Sięgnąłem zatem do apokryfów i oblekłem pomysł w najtańszy, krajowy kamień strzegomski w duchu ikony. Pochówki były już dwa, niedoszła teściowa Wiera miała tam zlec jako trzecia przy swoich rodzicach.

03 projekt

Miejscowi sąsiedzi zbaranieli i nie mogli słowa wykrztusić, ale tamtejszy kamieniarz zaczął nawet głos podnosić. Projekt wstępny cuchnął cmentarnym bluźnierstwem.

DCF 1.0

Skołowano bezradną kobietę i ostatecznie zapewne powstanie tradycyjny standard wioskowej estetyki. Taka jeszcze jedna multipla spod kamieniarskiej krajzegi.

Lapidarium potknięć twórczych i konfrontacji z naszym zaściankiem jest o wiele bogatsze, ale nie chodzi o upajanie się doczesnością, jeno o maleńki sygnał.

 

Dodaj komentarz