Rok 2012. Zamówienie wydawnictwo Demart S.A. Publikacja popularno-naukowa: „Podbój Egiptu przez Kusz i Asyrię VIII-VII w. p.n.e. Wojny w Nubii VI-IV w. p.n.e.”. Zaproponowane realia finansowe określił bym jako zupełnie nieatrakcyjne, ale temat niósł w sobie nęcącą przygodę. Imperia Egiptu i Asyrii są powszechnie znane i dużo przetrwało śladów obydwu kultur. Natomiast terminy Nubia, Kusz, Kerma, Napata czy Meroe są historycznie białą plamą, którą mozolnie rekonstruują nieliczni naukowcy i archeolodzy. Znam relikty tej milczącej kultury z Sudanu, śledzę wszystkie wykopaliska i opracowania, bywam na seminariach, widziałem wielu potomków tej najwyższej rasy Afryki – Chamitów, których oczywiście dokumentowałem stylem paparazzi (Sudan to kraj islamski).
Wnikanie w historyczną przeszłość nie może być zawieszone w próżni. W starożytności raczkowała kartografia, wystarczała umiejętność czytania z gwiazd, informacje od karawan kupieckich, szpiedzy i przekupieni przewodnicy. Natomiast warunki geograficzne do dnia dzisiejszego uległy drastycznym zmianom – Nil zmieniał koryto wielokrotnie – bywało, że nawet do 50 km. Pustynnieją dawne siedliska ludzkie, piach je całkowicie skrył. Dzisiejsze mapy są czysto poglądowe, oparte na obecnej topografii i zachowanych relacjach wykutych w przeszłości na stelach. Takich „map” powstało 9 w oparciu o wcześniejsze opracowania (hipotezy naukowe). Nazwy miejscowości nie zawsze odpowiadają starożytnym terminom – często brak źródeł. Dają one jednak zbliżone pojęcie o kampaniach wojennych, które były ważnym elementem tamtejszych kultur. Druk map wydawnictwo zrobiło w monochromacie.
Militarne siły zbrojne Asyrii są historycznie dobrze udokumentowane – nie tylko uzbrojenie ale zmyślne machiny oblężnicze, oraz strategia. Korzystałem z kutych reliefów pałaców Niniwy i Nimrud. Pozwoliłem też sobie na kompilacje w oparciu o realia epoki. Zastosowałem czytelną w odbiorze formę „przerysu” (obrysu żłobień dłuta). Takich przedstawień powstało 9.
Nubia to tereny środkowego Nilu rządzone w przeszłości przez imperium Kusz. Złotodajne tereny istnieją do dnia dzisiejszego, a starożytność określała ten rejon jako Kraina Złota. Centrum władzy znajdowało się początkowo w Kerma, potem w Meroe – Napata (Dżebel Barkal), a na końcu w Meroe. Większość zabytków pochodzi z nekropoli Balana, oraz z grobów lokalnych elit rozsianych wzdłuż środkowego Nilu (Qastul, El-Hobagi, Nuri czy El-Ar).
Wyraźne są wpływy kultury Egiptu w królestwie Kusz i to we wszystkich aspektach życia, łącznie z wierzeniami. Nie dziwi taka zbieżność – to ten sam Nil, ożywione kontakty handlowe i wojny, podobne warunki klimatyczne. Obydwie armie ubrane były w kilt – spódniczka biodrowa. Na polu walki dominowała włócznia (do 2 metrów długa) zakończona stopką, na szczycie z grotem liściastym, lub mieczowym. Tarcze skórzane. Te dwa elementy to typowe wyposażenie we wszystkich armiach starożytności. Krótkie miecze dwusieczne o słabo wykształconym jelcu znaleziono w El-Hobagi, jednak trzon armii był wyposażony w długie, jednosieczne noże bojowe (bez jelca), które służyły głównie do dobijania pokonanych. Istnieją maleńkie relikty skórzanych pancerzy. Klimat wykluczał metalową ochronę. Żołnierzy Kusz wyróżniały na polu walki pióra sępa zatknięte w opaskach na głowach, czego dowody istnieją w źródłach ikonograficznych. Strategia podjazdowa, ale w bezpośredniej konfrontacji armia ta była wielce sprawna.

Sławni byli kuszyccy łucznicy – najlepsi w starożytności. Zaciągano ich chętnie jako najemników do armii egipskiej, ale nie tylko. Nubię w starożytności nazywano Krainą Łuku (Uauat, lub Taseti), a dowodzą tego reliefy w Begarawiya, oraz kronikarskie relacje. Długie łęczyska (dochodzące do 2 metrów typu self-bow). Najczęściej akacjowe (czasami tekowe i morwowe), proste łuki z lekkim refleksem. Promienie strzał akacjowych, lub trzcinowych miały groty żelazne z zadziorem, ale często były kamienne. Lotki z piór ptaków lokalnych. Strzał odbywał się na „sposób wschodni” – z kciuka prawej ręki. Naciąg cięciwy wspomagał pierścień łuczniczy (zykier). Łuk napinano naciągiem z okolicy klatki piersiowej. Reliefy z Musawawarat es-Sufra co prawda przedstawiają władców i to nie na polu walki, ale świadczą o technice strzeleckiej. Strzałę wypuszczano po kciuku lewej ręki osłoniętym skurzanym karwaszem (bransoletą łuczniczą) – zatem po prawej stronie majdanu łuku.
Złośliwy los wyłączył mnie z dalszych rekonstrukcji machiny wojennej Kusz – a książka musiała się ukazać. Brak lekkiej jazdy z małymi łukami, lub oszczepami. W uzbrojeniu piechoty dość często występuje topór na długim stylisku i procarze. Brak dużych tarcz z trzciny do walk z pustynnymi nomadami w V w. p.n.e. Obrona i wojna to kwintesencja kultury Kusz. Zapewne przy najbliższej okazji powrócę do tego fascynującego tematu.











