Islamskie niedziele

Piątki w Islamie są odpoczynkiem i modlitwą jedynie. Dla nas - „przywianych z wiatrem” (chaładzi) czas podróży po bezkresnym piasku i dotykania kikutów kultury Meroe, Napaty i Kush, błąkania się po reliktach władzy faraońskiej Karima, Kuru, po jamach innych wykopalisk.

Czytaj dalejIslamskie niedziele

Odkrycie z Gammai

Wieloletni mój przyjaciel prof. dr Piotr O. Scholz, niezmordowany uniwersytecki pedagog na katedrach Historii Sztuki (nie tylko w Polsce), wielki erudyta i płodny eseista naukowy, zwrócił się od mnie z palącym problemem.

Czytaj dalejOdkrycie z Gammai

Pantokrator

Sudan, rok 2005, czwarty sezon wykopalisk w Banganarti. Sondaże w zachodniej (po prawdzie południowo-zachodniej) części Dolnego Kościoła odsłaniają ubogie skrawki malowidła sprzed dziesięciu wieków. Fakt zostaje udokumentowany pierwszym przerysem.

Czytaj dalejPantokrator

Anastasis

Nie wszystko jest jednak do końca jasne. Najlepsi znawcy tematu z Instytutu Historii Sztuki Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie, oraz z Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie wstrzymują się od zabrania głosu. Historycznie to zdarzenie ze schyłku X wieku nie miało prawa zaistnieć…

Czytaj dalejAnastasis

Tajniki tygli malarskich

Analizując techniczne elementy obrazu zajmujemy się jego historią powstania, a to z kolei pozwala głębiej wejrzeć w sam proces twórczy, zrozumieć panujący tam porządek. Rozważania takie automatycznie przenoszą nas w sferę znawstwa malarstwa, a któż by nie chciał znać się na malarstwie.

Czytaj dalejTajniki tygli malarskich

Chronologia

Bez prywatnego dziennika trudno jest umiejscowić w czasie „To” dawno przepadłe. Któż dzisiaj jednak prowadzi takie notatki? Pamiętników nikt nie czyta i nie dziwota, że nikt ich nie pisze. Teraz nazywa się to blog, który komentują nudzący się znajomi.

Czytaj dalejChronologia

Sahara

Afrykańska Sahara jest emocją niewyobrażalną. Potrafi armią drobin zgładzić wszelkie istnienie. Lękając się jej władzy, człowiek zauroczony pragnie choć dotknąć ten doskonały powab, potem wielbi ekstazę… i ostatecznie zostaje wiernym kochankiem pustyni, którego ta potęga zawsze wyniszczy. Wiem to z autopsji, z wielu pobytów w niemal orgiastycznych pieszczotach piachu.

Czytaj dalejSahara